Rekomendacje Pacjentów

Kamil

Od 2004 r. odczuwałem bóle kolana. Lekarze zapisywali leki przeciwbólowe i kazali oszczędzać nogi. I tak co kilka miesięcy. Do czasu. W 2008 r. ból kolana się nasilił, doszedł do tego ból drugiego kolana i bioder. Nie wiadomo kiedy stałem się "pacjentem leżącym" zażywającym opiaty. Poruszałem się tylko na wózku z pomocą innych osob. Przez lata odwiedziłem lekarzy większości specjalizacji i wszyscy rozkładali ręce. Część twierdziła, że wszystko wymyśliłem i kazali iść do psychiatry. Inni mówili, że do końca życia będę na wózku. Jedno ich łączyło - nie uzyskałem żadnej pomocy. W ubiegłym roku przeczytałem o TENS i anestezjolog z Poradni Leczenia Bólu skierował mnie do Innomedu. Podczas pierwszej wizyty, okazało się, z pomocą EMG, że kręgosłup uciska na nerwy i stąd wszystkie objawy. Pani Doktor zaproponowała terapię z wykorzystaniem elektrostymulatora i stretchera. Pierwsze efekty były widoczne po miesiącu. Po roku odstawiłem wszystkie leki, przytyłem 25 kg i chodzę. Co prawda na razie tylko po domu, ale chodzę. Podczas każdego badania widzimy to samo co Pani Doktor, wszystko ma solidne podstawy naukowe i nie tylko ja poświadczę, że to naprawdę działa. Podejście Pani Doktor jest indywidualne i w pełni profesjonalne. Najlepiej przekonaj się samemu.

Marcin W.

Miałem 4 lata temu wypadek podczas gry w piłkę podczas którego upadłem na lewą rękę. Poważnie złamałem rękę w stawie , lekarze stwierdzili złamanie kości ramiennej i łokciowej lewej oraz uszkodzenie aksonalne włókien ruchowych nerwu pośrodkowego w części dystalnej. Leczę się od operacji która miała miejsce 4 dni po wypadku aż po dzisiejszy dzień. Początek terapii polegał na odzyskania sprawności ruchowej ręki , poprawa krążenia oraz zredukowanie opuchlizny ( kinezyterapia, masaże wodne), następnym krokiem były stymulacje nerwowe w placówkach państwowych.Były to bardzo nie profesjonalne placówki o niskim standardzie wyposażenia oraz obsługi, ciężko było się dostać na terminy, przez to często kolidowały na moje prywatne zajęcia. Efekty stymulacji nerwowej były znikome, nie widziałem po czasie żadnego postępu ,a moje leczenie chirurgiczne zakończyło się, jedynie co otrzymywałem na kontrolach to skierowania na dalsze takie zabiegi na które ciężko było się dostać bo wszystkie placówki w mojej okolicy miały zajęte terminy na pół roku, wtedy zrezygnowałem z terapii NFZ. Obecnie jestem zadowolony z rehabilitacji w placówce Innomed. Trafiłem poprzez internet na Państwa, przeczytałem ofertę , ze względu na brak alternatywy z NFZ zdecydowałem się na prywatne leczenie, była to ostatnia deska ratunku dla mojej ręki, szkoda ze zorientowałem się tak późno. Pierwsza wizyta potwierdziła że trafiłem do dobrego miejsca , profesjonalna placówka oraz obsługa pacjenta ze strony recepcji o oczywiście Pani Dr w optymistyczny sposób patrzyłem na przyszłość. Badania i wyposażenie gabinetu to wysoki standard , również wiedza i kontakt z pacjentem z Pania Dr. jest bardzo zadowalający. Z biegiem czasu i z każda następna wizytą widziałem sam na oczy postępy rehabilitacji , wszystko w czytelnej wersji wykresów wyświetlanych na monitorze , nic nie jest ukrywane ani mistyfikowane , ponieważ mamy bieżący podgląd na badanie i wpływ na nie. Moja rehabilitacja trwa nadal, więc to tyle co mogę napisać w tym podpunkcie. Z pewnością i czystym sumieniem mogę polecić innym Pacjentom rehabilitacje w placówce Innomed, nie ma co czekać na rezultaty placówek państwowych,jeśli ma się możliwość rehabilitacji w Innomed powinno się ją jak najszybciej wykorzystać.

Kuba Tatarkiewicz

Stymulator typu RehaStim 4 poleciła mi rehabilitantka z Carolina Medical Center w Warszawie. Żadna lokalna firma nie miała tego ani podobnego urządzenia na składzie. Znalazłem je w INNOMEDzie, zamówiłem w niedzielę, a już we wtorek rano mogłem używać. Zaprogramowanie poleconego mi przez rehabilitantkę reżymu czasowego okazało się bardzo proste. Urządzenie działa – nawet teraz, gdy piszę ten komentarz, „napędza” ono mój mięsień czterogłowy, zwiotczały po 4-tygodniowym pobycie w gipsie (skomplikowane złamanie kości piszczelowej, powtórna operacja poprawiająca źle złożone kłykcie). Zamówiłem dodatkowe elektrody, gdy zamierzam urządzenie stosować potem także dla kondycjonowania innych mięśni – firma nie pobrała grosza za dodatkową wysyłkę. Muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczony szybkością reakcji firmy. Polecam!

Heliodor Kozłowski; 76 lat; Poznań

Podczas pobytu w sanatorium, w czasie ćwiczeń po krioterapii, podczas rozciągania naderwałem ścięgna prawego barku. Brałem tabletki przeciwbólowe. Ból budził mnie w nocy, trwał nawet cztery godziny pomimo zażywania tabletek. Borykałem się z tym problemem około 6-7 miesięcy. Pech chciał, że zdarzył się wypadek i ciężar spadł mi na chory bark. Po tym zdarzeniu udałem się do szpitala. Po rentgenie stwierdzono uszkodzenie stożka rotatorów i naderwanie ścięgna. Zalecono temblak i środki przeciwbólowe. Po kilku wizytach u lekarzy zaproponowano mi operację barku, w tym zastosowanie endoprotezy. Operacja miałby być za 3 lata. Udałem się do poradni leczenia bólu, gdzie zastosowano elektrostymulację przeciwbólową z użyciem stymulatora firmy Innomed. Przez miesiąc, raz w tygodniu, przez godzinę wykonywano u mnie elektrostymulację. Odczułem delikatną poprawę. W związku z dużą ilością pacjentów musiałem przerwać leczenie w poradni. Dowiedziałem się, że istnieje możliwość wypożyczenia elektrostymulatora do terapii przeciwbólowej prądami TENS w firmie Innomed. Wypożyczyłem stymulator na miesiąc. Stosowałem stymulacje od 6 do 8 godzin dziennie przez miesiąc. Zauważyłem dużą poprawę i kupiłem stymulator na własność. Dalsza, 8 miesięczna stymulacja spowodowała całkowite wyleczenie barku. Zrobiono mi badanie rezonansem magnetycznym przed terapią w poradni leczenia bólu oraz pod koniec terapii domowej. Lekarz ortopeda po ostatnim rezonansie (jeszcze w trakcie leczenia) stwierdził poprawę. Od tamtego czasu nie mam żadnych dolegliwości związanych z barkiem. Według mnie metoda jest idealna, całkowicie odzyskałem zdrowie. Ręka i bark są pełnosprawne.